"Zgładź nieprawości nasze, prosimy, Panie, abyśmy do Świętego Świętych z czystym umysłem zasłużyli przystąpić",
grafika: wg. własnego pomysłu, materiały: Canva, zdjęcie w tle: Jagoda Dekert
Wybacz mi, proszę, że zostawiłem Cię na tak długo. Pozwoliłem różnym sprawom, aby wytrąciły mnie z rytmu, za co solennie Cię przepraszam i obiecuję poprawę. Lećmy zatem bez zbędnej zwłoki do dzisiejszego tematu.
W naszej podróży przez obrzęd mszalny jesteśmy ciągle blisko początku. Niby wyszliśmy już poza obrzędy wstępne, bo zajmowaliśmy się nieco lekcjami biblijnymi, ale w rzeczywistości był to poniekąd wyskok do przodu. Cofnijmy się zatem trochę i przyjrzyjmy jednej z dwóch modlitw, które kapłan odmawia po cichu w momencie, kiedy ukończywszy modlitwy u stopni ołtarza, już do tego ołtarza podchodzi. Idąc po stopniach mówi: Aufer a nobis, quaesumus, Domine, iniquitates nostras : ut ad Sancta sanctorum puris mereamur mentibus introire. Per Christum, Dominum nostrum. Amen. („Zgładź nieprawości nasze, prosimy, Panie, abyśmy do Świętego Świętych z czystym umysłem zasłużyli przystąpić. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”). Druga z tych modlitw przyzywa zasługi świętych, ale napiszę o niej następnym razem.
Pisałem w jednym z moich pierwszych listów (to było już jakiś rok temu!) o modlitwach u stopni ołtarza oraz o Przedpościu (które już za nami) jako o przykładach liturgicznej stopniowalności. W klasycznej formie liturgii rzymskiej wejście w święty czas i przestrzeń wymagają rytualnej zmiany statusu, stopniowego zbliżania się do tego, co święte. Aufer a nobis (a także druga z tych modlitw) to właśnie – nomen omen – podejście reprezentują. Ale to nie wszystko, co jest w nich niezwykłego. Spójrzmy bowiem dzisiaj na treść pierwszej z nich.
Aufer a nobis zawiera dwa przeciekawe elementy: odniesienie do „Świętego Świętych” oraz prośbę o „zasłużenie na przystąpienie do niego z czystym umysłem (w niektórych polskich przekładach mówi się tu o „czystym sercu”, jest to jednak nieścisłe, ponieważ w tekście mamy mens a nie cor). To pierwsze jest dość wstrząsające, jeśli uświadomimy sobie, że nie jest to po prostu zabieg językowy, mający podkreślić świętość czasu i przestrzeni Ofiary mszalnej, ale bezpośrednie nawiązanie do świątyni jerozolimskiej i jej kultu. Otóż „Świętym Świętych”, qodesh haqqodashim, nazywali żydzi główne wewnętrzne sanktuarium świątyni, do którego nie miał prawa wchodzić nikt poza arcykapłanem, który robił to tylko raz w roku, w Yom Qippur (Dzień Przebłagania), wnosząc ze sobą krew ofiar, aby dokonać ekspiacji za grzechy całego Izraela. Trudno o dobitniejsze wskazanie na to, że Ofiara naszego Pana, w której uczestniczymy w każdej Mszy św. jest wypełnieniem ofiar starego przymierza, takim wypełnieniem, które niejako włącza je w siebie. „Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić” – mówi Pan.
Co do drugiej kwestii, to zwróć proszę uwagę na szczególną konstrukcję tej prośby: „Zgładź nieprawości nasze” – to znaczy „oczyść nas”, abyśmy mogli zasłużyć na wejście do Świętego Świętych, a więc w Ofiarę składaną z samego Siebie przez naszego Pana, „z czystym umysłem”. Innymi słowy, nasza „zasługa” nie polega tu na tym, że coś sami, naszą własną siłą, mocą, moralnością, intelektem itp. zrobiliśmy czy wykonaliśmy. Raczej chodzi w niej o to, że powiedzieliśmy Bogu, jak trędowaty: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. A kiedy już będę oczyszczony przez Ciebie, będzie to zasługa, w nagrodę za którą złożę Twoją Ofiarę „z czystym umysłem”, a więc z pełną prostotą, zanurzeniem wszelkich władz poznawczych w kontemplację tego, co wykonuję, świadomością tego, co się moimi rękami dokonuje. Jest to modlitwa o pełne otwarcie i przezroczystość na Łaskę.
Twój in Christo,
Tomasz Dekert
Kontakt
Nasza strona to przestrzeń, w której dzielimy się z Tobą naszą wiedzą, a także naszym doświadczeniem w rozwijaniu życia duchowego i rodzinnego. Znajdziesz tu artykuły, porady i materiały, które pomogą Ci głębiej rozumieć wiarę oraz łączyć ją z codziennym życiem.
Newsletter
Zostaw swój adres aby otrzymać od nas wiadomości
@Credo-confiteor.com